Pani Chopra, jak przystało na prawdziwą damę, na zakupy do centrum handlowego jedzie rikszą i zabiera dwóch tragarzy.
Ramesh z kolegami już od dwóch godzin próbuje przejść przez ulicę. Przechodzień na indyjskiej ulicy należy do najniższej kasty.
Ghalib i Badal - niejedno razem.
Bank Indii. Solidne fundamenty, budząca zaufanie fasada.
Pan Gupta pół dnia układał trójkąt z pomarańczy, aż na koniec zabrakło mu jednej na wierzchołek. Teraz wściekły bluźni na wszystkie hinduskie bóstwa i Matkę Naturę.
Maduk ma lekko narcystyczny charakter. Wiedząc to, jego znajomi na urodziny zabrali go pod jeden z pomników w New Delhi, gdzie pozwolili mu pozować przez 1.5 godziny.
Pan Kumar nienawidzi samochodów.
Tavish, pomimo przypomnień rodziców, ciągle zapomina wyrzuć śmieci.
Piękna policjantka pani Harijatha lubi zieleń, spokój, symetrię i jajka na twardo z majonezem kieleckim.
Ladli i Pakhi jeszcze niejedno i w niejednym miejscu spsocą.
_______









